fbpx

Monika Dabkiewicz – holistyczny trener fitness

Jestem ekspertem wspierającym kobiety w odkrywaniu oraz wzmocnieniu ich własnej miłości do siebie i osiągnięciu spełnienia w relacji ze sobą i swoim ciałem. Jestem świadomą siebie, dojrzałą kobietą, mamą dwóch dorosłych synów.

Od wielu lat fascynuję się wszelkimi formami ruchu od pływania, poprzez bieganie na średnich dystansach, biegi z przeszkodami typu runmageddon, po crossfit i triathlon. Uczestniczę od lat w zawodach sportowych. Głównie w imprezach triathlonowych.

Z zawodu i zamiłowania jestem trenerem osobistym i specjalizuję się w pracy z kobietami, które mają wielokrotne i trudne doświadczenia z odchudzaniem się, ćwiczeniem i dbałością o zdrowy styl życia. W swojej pracy z klientkami daję narzędzia nie tylko jak ćwiczyć i zdrowo się odżywiać, ale przede wszystkim co robić, aby nauczyć się rozpoznawać swoje emocje, akceptować i kochać siebie bezwarunkowo już dzisiaj, a nie dopiero, kiedy schudniesz 5 czy 10 kilogramów.

Nazywam siebie holistycznym trenerem fitness, co oznacza, że pracuję integralnie zarówno na poziomie ciała, umysłu jak i duszy. Zajmuję się zarówno odchudzaniem ciał swoich klientek, jak również pracuję z nimi mentalnie, „odchudzając” ich myśli. Robię to poprzez uświadamianie, nazywanie i uwalnianie pojawiających się w ciele emocji, transformując blokujące je podświadome przekonania i schematy. Daje im to poczucie wzniesienia się na wyższy poziom w pozostaniu na drodze zdrowego jedzenia i regularnej aktywności ruchowej.

Moja własna droga od kobiety, która nienawidziła siebie, swojego wyglądu, ciała, zawsze się odchudzała, choć nigdy obiektywnie nie była gruba, kobiety, która przechodziła od diety do diety, a ćwiczenia traktowała jako karę za zjedzone ciastko czy batona, pozwoliła mi stworzyć autorski program „Aktywność fizyczna to mój przyjaciel”.  I to dzięki niemu chudną dojrzałe kobiety, które już nie widzą dla siebie nadziei na zrzucenie wagi, są zmęczone dotychczasowymi niepowodzeniami, a ich codzienne samopoczucie jest w dużej mierze zdeterminowane liczbą kilogramów jaką pokazuje im rano waga łazienkowa. Jest to program zarówno do indywidualnej jak i grupowej pracy z paniami, dla których nawet 5 kg nadwagi jest ciężarem ważącym tonę. Ja też kiedyś nosiłam w sobie ten ciężar „5 kg” nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim emocjonalnie i mentalnie. To był koszt jaki ponosiłam każdego dnia, co niszczyło nie tylko mnie samą, ale przede wszystkim moje relacje z najbliższymi. Dlatego też znam wszelkie wymówki jakimi posługuje się umysł, żeby tylko pozostać w starym „bagienku” bycia grubą i nieatrakcyjną w swoich oczach kobietą.

Z wykształcenia jestem nauczycielem wychowania fizycznego (AWFiS w Gdańsku).

Podziel się